AKTUALNOŚCI
KINO JDK
KUP BILET

Kalendarz imprez kulturalnych w Jasielskim Domu Kultury na miesiąc:

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
21
23
25
29
30
Kalendarz imprez-rozwiń

img 8334„II Brygada Legionów i jaślanie w proteście przeciw traktatowi brzeskiemu”, to tytuł niezwykle interesującej prelekcji, którą Mariusz Świątek, historyk, po. dyr. Muzeum Regionalnego w Jaśle, wygłosił 19 marca br. (poniedziałek) w Jasielskim Domu Kultury. FOTORELACJA

Na wstępie burmistrz Jasła Ryszard Pabian przypomniał młodzieży, że jasielskie obchody 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę rozpoczęły się 5 grudnia ubiegłego roku. - Nasze obchody odbywają się pod hasłem „Niepodległe Jasło”, dlatego chcemy wam przybliżać nie tę wiedzę, którą możecie pozyskać czytając podręczniki historii i, różne opracowania, czy słuchając swoich nauczycieli, ale tę, która jest związana z odzyskiwaniem niepodległości na naszym terenie. Chcemy przedstawić wam te wydarzenia, które miały miejsce tutaj i osoby stąd, które o niepodległość walczyły - powiedział burmistrz, zapraszając na wykład Mariusza Świątka i spojrzenie na historię pod nieco innym kątem.

Mariusz Świątek na początek zauważył, że inauguracja obchodów odbyła się w dniu urodzin marszałka Piłsudskiego, a ta prelekcja również wypadła w szczególnym dniu, bo w imieniny Józefa. - Józef Piłsudski i Józef Haller, to są dwa filary polskiej niepodległości. Chcę przybliżyć tego drugiego. Może mniej znanego, mniej popularnego w podręcznikach, ale ja uważam, że bardzo znaczącego, jeżeli chodzi o działania zmierzające do odzyskania niepodległości- rozpoczął wykład. W 1914 r. - jak stwierdził - w społeczeństwie polskim nie było jedności. Józef Piłsudski początkowo oparł swoją działalność na środowiskach związanych z ruchem robotniczym, lewicowym; Haller zawsze był przedstawicielem środowiska prawicowego, narodowego, chrześcijańskiego. Skończył elitarną szkołę wojskową i został oficerem Armii Austriackiej. Był instruktorem, zrealizował wiele reform, m.in. wymusił na przełożonych wprowadzenia języka polskiego w austriackim szkolnictwie wojskowym. Armię porzucił w stopniu kapitana, po wysłużeniu obowiązkowej liczby lat i zaczął zajmować się ruchem narodowym, niepodległościowym. Został m.in. instruktorem Towarzystwa Gimnastycznego Sokół oraz wspierał spółdzielczość rolniczą. - Początek jego kariery wojskowej na rzecz państwa polskiego, to tzw. Legion Wschodni - tłumaczył, historyk, przedstawiając losy powstałego w sierpni 1914 r. we Lwowie legionu, który we wrześniu tego samego roku przez 9 dni stacjonował w Jaśle, gdzie dowództwo nad nim przejął kpt. Józef Haller. Wykładowca przypomniał jaślan, którzy służyli w Legionie Wschodnim, a później w II Brygadzie: Kaspra Wojnara i ks. Józefa Panasia. Przybliżył też traktat brzeski z 9 lutego 2018 r., jego tło historyczne oraz opór społeczeństwa, jaki spowodował na ziemiach polskich, a szczególnie wydarzenia w Jaśle, gdzie 17 lutego 1918 r. odbyła się jedna z największych manifestacji w kraju. W trzydniowym strajku uczestniczyło tu 15 tys. ludzi (Jasło liczyło wówczas 10 tys. mieszkańców). - To był - już wtedy, w lutym 1918 roku - pogrzeb Austrii - mówił M. Świątek, opowiadając, jak urzędnicy, którzy wypowiadali posady oddawali guziki, odznaczenia, patenty, wszystko to, co kojarzyło im się z Austrią, składając wszystko do małej trumienki.

W referacie prelegent wspomniał pokrótce znakomitych przedstawicieli społeczności lokalnej Jasła i okolic z tamtych lat: parlamentarzystów walczących o prawa Polaków w Cesarstwie Austro - Węgierskim, przedstawicieli władz miejskich, którzy wspierali własnym majątkiem legiony, osoby walczące o odzyskanie niepodległości, zasłużonych duchownych.

Omówił też bunt legionów, powstanie polskiego korpusu w Rosji, walki z oddziałami armii zaborców, internowanie w obozach na Węgrzech około 6,5 tys. legionistów, degradacje, przeniesienie internowanych do obozów odosobnienia na terenie Polski, codzienne życie w tych obozach, prowadzony na Węgrzech proces (od 8 czerwca do 2 października 1918 r.) 115 tzw. prowodyrów oskarżonych o zdradę, którym groziła kara śmierci (w tym jaślan), pomoc kolejarzy w ucieczkach. Przedstawił także inne restrykcje wprowadzone po stłumieniu buntu wobec legionistów, m.in. wcielenie do armii austriackiej i wysłanie na front włoski oraz los tych którzy przetrwali do zakończenia - w listopadzie 1918 - I wojny światowej, po czym zostali osadzeni w obozach jenieckich, co - w związku z panującymi tam warunkami - dla wielu oznaczało śmierć. - I tu mamy kolejnego jaślanina, pana Macieja Loreta, który był przedstawicielem polskiej misji dyplomatycznej przy Watykanie i mieszkał we Włoszech od początku XX w. Miał on koneksje w rządzie i armii włoskiej - opowiadał M. Świątek. - Kiedy kończy się wojna Maciej Loret - przypominam: z Jasła, wychowanek jasielskiego gimnazjum - przystępuje do działania. Z obozów jenieckich wyciąga tysiące Polaków. (...) Proponuje im: „panowie, zamiast siedzieć w tych obozach niewiadomo jak długo, wstąpcie do armii generała Hallera, która powstaje we Francji”. Gdy usłyszeli, że dowódcą jest Haller, którego znali z walk w II Brygadzie Legionów, zgłosiło się 25 tys. osób. Jak dalej wyjaśniał wykładowca, z ochotników, którzy wstąpili do tzw. Błękitnej Armii Hallera około 25 tys. pochodziło z obozów we Włoszech. Byli to głównie mieszkańcy historycznej Małopolski. Większość z pozostałych żołnierzy Armii Polskiej we Francji stanowili ochotnicy ze Stanów Zjednoczonych, a blisko połowa z nich, to byli emigranci z biednej Galicji, czyli południowo-wschodniej Polski, m.in. z Jasła i okolic). Na zakończenie M. Świątek zaznaczył, że - choć o tym rzadko się mówi - kiedy Polska odzyskała niepodległość, na terenie całego kraju było około 17 tys. żołnierzy. - Chyba nikt sobie nie wyobraża, że taka grupa ludzi była w stanie wywalczyć granice - mówił. - Tak naprawdę, poza mobilizacją społeczeństwa, dopiero przybycie Armii Hallera z Francji, armii blisko 100-tysięcznej z bronią pancerną, doprowadziło do tego, że Polska była w stanie wywalczyć sobie granicę wschodnią i granicę północną, czyli słynne zaślubiny Hallera z morzem. Później część tych żołnierzy na ochotnika walczyła w powstaniach śląskich.

Na zakończenie Mariusz Świątek podkreślił, że bardzo wielu walczących o niepodległość mieszkańców jasielszczyzny służyło w oddziałach związanych z gen Hallerem, którego dziś w Jaśle upamiętnia rondo i pomnik przy jednej ze szkół.

Wykładowca nie tylko w niezwykle ciekawy sposób omówił zaproponowany temat, ale również zilustrował wywód prezentacją multimedianą z archiwalnymi zdjęciami, mapkami, opisami, notkami biograficznymi itp.

Z tematem prelekcji związana jest wystawa plenerowa na Placu Inwalidów Wojennych, obok budynku Sokoła w Jaśle, którą można oglądać jeszcze przez kilka tygodni.

Nasi partnerzy

 http://www.kulturavranov.sk/

 

 

http://www.dklm.sk/

   

bunkier

 

 

Jazz Brass

 
 
 
 
 

Terminarz kina JDK "Syrena"

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
24
25
26
27

Informacja o projekcie